BŁĘDNE KOŁO

 

 

W dniu dzisiejszym o godz. 14.50 powiadomił mnie dyżurny Straży Miejskiej w Kaliszu , że w miejscowości Staw gm. Szczytniki samochód potrącił psa. Zakrwawiony i skowyczący z bólu zwierzak leży na poboczu szosy. Nie ma kto udzielic mu pomocy. Schronisko w Kaliszu nie pojedzie. Oni interweniują tylko w granicach administracyjnych Miasta Kalisza.
Próbowałem dodzwonic się do Urzędu Gminy w Szczytnikach – bezskutecznie, akurat minęła 15.00.
Kolejny telefon do lekarza weterynarii w Szczytnikach – nikt nie odebrał.
Jedziemy sami. Godz. 15.50 przejmujemy psa i przewozimy do lecznicy weterynaryjnej lek. wet. Jacka Sośnickiego. Łamiemy przepisy bo wg. opinii Powiatowego Lekarza Weterynarii nie mamy zarejestrowanej działalnosci transportu zwierząt i nie wolno nam ich wozić.
Lekarz udziela pierwszej pomocy. Wyprowadza psa ze wstrząsu pourazowego. Jutro konieczne dalsze badania i leczenie. Kolejny problem. Schronisko w Kaliszu nie przyjmie psa bo jest z terenu Gminy Szczytniki.
Nie możemy zawieżc psa do Niedżwiedzia , gdzie mamy swoje kojce – bo nie wolno nam przewozić zwierzat.
Nieszczęsnego psiaka umieszczamy w jednym z naszych domów tymczasowych w Kaliszu.
Jak długo jeszcze opieka nad zwierzętami a szczególnie ofiarami wypadków będzie iluzoryczna i będzie istniała tylko na papierze. Jak długo nad odruchem humanitarnym górować będą względy finansowe i zakazy wydawane zza biurka.
Oto jest kolejny przyczynek dla którego zamierzamy ubiegać się o przejęcie schroniska w Kaliszu.

Article dsc06460