JAK ŁATWO WYDAĆ WYROK ŚMIERCI - czyli o TOZ Kalisz

 

W dniu 30.09.br w godzinach wieczornych na numer alarmowy schroniska zadzwoniła jedna z mieszkanek Kalisza. Telefon odebrała Prezes TOZ-u .
Dzwoniąca powiedziała, że znalazła w Kaliszu przy ul. Łódzkiej 4 dwa małe kotki . Nie potrafiła ocenić ich wieku ale powiedziała , że pozostawione na ulicy zginą.
Pani Prezes oświadczyła , że małych kociaków do schroniska nie przyjmie bo nie może zapewnić im całodobowej opieki. Poradziła, żeby Pani rano udała się z kotkami do lekarza weterynarii, żeby je uśpić.
Zbulwersowana mieszkanka Kalisza zwróciła się o pomoc do nas.
Oczywiście pomogliśmy. Zabraliśmy kociaki do domu tymczasowego jednego z naszych członków. Przebadał kociaki lek. weterynarii Jacek Sośnicki. Kotki są praktycznie zdrowe. Jeden ma stan zapalny oka. Są w wieku ok. 3 tygodni. Zakupiliśmy specjalistyczne mleko i podkłady chłonne. Zapewniamy kociakom całodobową opiekę Karmimy co kilka godzin.
Postawa osoby odpowiedzialnej za schronisko jest w moim odczuciu skandaliczna. Jak łatwo i beztrosko Pani ta wydała wyrok śmierci na bezbronne istoty.

Article cam00216