Pies z drutem w łapce nie żyje...

Dzisiejszy dzień okazał się ostatnim dla bezdomnej Suni z drutem w łapce…
Suczka przez wiele miesięcy była nieuchwytna. Nieopodal miejsca, w którym bytowała wystawiliśmy “klatkę pułapkę” lecz pozostała ona pusta. Następnie podaliśmy usypiający lek w karmie…to również zakończyło się fiaskiem. Ponadto wraz z pracownikami schroniska próbowaliśmy złapać Sunię na “petlę” – lecz nasze działanie skończyło się niepowodzeniem…
Dziś na ul. Torowej pojawiła się Straż Miejska. Użyli oni broni “Palmera” w celu uśpienia Suni. Suczka po uśpieniu zachowywała się “normalnie”. Nic nie zapowiadało tragedii…
Trafiła do schroniska. Miała liczne obrażenia ciała – okazało się również, iż kuleje na drugą łapkę. Po paru godzinach dostała silnych drgawek oraz krwotoku. Krwawienie było tak silne, iż błyskawicznie należało ją operować… Zmarła na stole operacyjnym…
Nie wiadomo co spowodowało jej zgon…Zostaliśmy poinformowani,iż Sunia nie żyje…
Bardzo nam przykro, że historia bezdomnej Sunia skończyła się tak nagle i tragicznie…

Dziękujemy wszystkim tym, którzy zaangażowali się w pomoc w schwytaniu pieska…Dziękujemy również za telefony dotyczące jej miejsca bytowania.
Jedyne co może pocieszyć to fakt, iż Sunia już nie cierpi…drut przechodził przez kość…powodując tym samym niewyobrażalny ból podczas poruszania…

 

Bieda11_article

 

V-ce Prezes TOZ Kalisz – Karolina Kostera
Prezes HELP ANIMALS – Sylwester Piechowiak

 

 

Bieda3_thumbnail2
Bieda_thumbnail2