Ratowaliśmy lisa

 

W dniu 31.10.2007r. ok. godz. 12.30 Help Animals zostało powiadomione , że w Kaliszu przy ul. Ks. Jolanty na wysokości przystanku KLA został potrącony przez samochód lis i leży on na jezdni.

Po przybyciu na miejsce członkowie Help Animals  wraz ze znajdującymi się na miejscu zdarzenia ludżmi zabezpieczyli zwierzę przed przypadkowym ponownym najechaniem przez przejeżdżające pojazdy.Przypadkowi świadkowie zawiadomili Policję. Sytuacja stawała się niebezpieczna. W pobliżu na przystanku KLA stała grupka dzieci czekających na autobus. Istniało prawdopodobieństwo, że będący w szoku lis może kogoś zaatakować a gdyby był chory na wściekliznę?

Zwróciliśmy się z prośbą do Straży Miejskiej i Powiatowego Inspektoratu Weterynarii o zorganizowanie pomocy weterynaryjnej i fachowe zabezpieczenie miejsca wypadku.

I co było dalej:

-Funkcjonariusze  Policji przyjechali , popatrzyli i ....... odjechali.

- dyżurny Straży Miejskiej pomimo usilnych starań nie znalazł lekarza , który zgodziłby się pojechać na miejsce zdarzenia i opatrzyć zwierzę.

-Powiatowy Inspektorat Weterynarii z wielkim trudem znalazł lekarza , który pojechał na miejsce wypadku.

Poszukiwania lekarza trwały ok. godziny.

- przybyły na miejsce lekarz zamierzał dokonać eutanazji zwierzęcia / brawo etyka zawodowa /. Zdecydowana interwencja członków Help Animals doprowadziła do tego ,że lekarz opatrzył zwierzę i nie stwierdził u niego poważniejszych obrażeń.

- członkowie Help Animals dzięki pomocy strażaków z OSP Sulisławice wywieżli lisa w bezpieczne miejsce do lasu.

Wnioski z przedstawionego zdarzenia nasuwają się same. Służby Miejskie nie są przygotowane do tego typu działań. W Kaliszu był to tylko mały lisek. Pamiętamy jednak wydarzenia , które miały miejsce w Polsce kilka lat temu , gdzie akcja ratowania zwierzęcia na skutek braku odpowiednich procedur zakończyła się tragicznie. Zginął człowiek.

Nie będziemy czekać do następnego wypadku. Wystąpimy do Prezydenta Miasta z wnioskiem o zlecenie przygotowania przez służby odpowiedzialne za porządek i bezpieczeństwo w porozumieniu z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii odpowiednich procedur postępowania w takich przypadkach. Tu nie czas i miejsce na improwizację.